Masz nadwage i pracujesz w sektorze offshore? Przeczytaj to.
11 Luty 2010Natknalem sie na artykul, ktory moze byc interesujacy. Zwlaszcza, ze dzisiaj akurat jest tlusty czwartek.
Mowa w nim o tym, ze osoby pracujace w sektorze offshore i majace nadwage moga miec klopoty. Nowe ograniczenie utrudniajace uzyskanie swiadectwa zdrowia odnosic by sie mialo do wagi ciala oraz obwodu w pasie:
czerwone swiatlo: waga 120 kg albo obwod 115 cm
zolte swiatlo: waga 110 kg albo obwod > 105 cm
zielone swiatlo: waga > 110 kg
Oryginalny art.:
Fat oil workers are not allowed to go offshore.
If you weigh over 120 kilos, and work in the oil and gas industry, you are in trouble. At least if the regional doctor in Rogaland, Norway, gets his way.
The doctor wants to introduce new health certificate restrictions for offshore workers. Instead of considering each patient’s health to decide who’s considered too fat to go offshore or not, this will be determined by kilos and centimeters according to Stavanger Aftenblad.
Red light: 120 kilograms, or waist of 115 centimeters.
Yellow light: 110 kilograms or waist above 105 centimeters.
Green light: weight under 110 kg.
„I’m shocked. Hundreds of offshore workers could lose their health certificate, „says Ketil Karlsen, HES director of Industrial Energy. „It is up to the PSA to determine safety offshore”.
He threatened with political strike if the rules are introduced
Zrodlo: http://www.offshore247.com/news/art.aspx?Id=16038
Moze warto juz dzisiaj o tym zaczac myslec, zeby nie byc zdziwionym, jak za jakis czas okaze sie, ze nasza waga jest za duza, aby uzyskac swiadectwo zdrowia ;)
Smacznych paczkow!
Nadal cisza…
21 Styczeń 2010Jak narazie nie pojawily sie zadne wiesci odnosnie kolejnego kontraktu, niestety. Poki co wiem, ze z jedna firma robota niewypalila, bo odwolali jak narazie planowany projekt (podobno maja do niego wrocic – kiedy? nie wiem, oni pewnie zreszta tez). Zostaje juz tylko jedna mozliwosc, ale o niej mam wiedziec (moze) na przelomie styczen/luty – czy cos konkretnego sie dowiem, to sie okaze. Oby jednak sytuacja sie zmienila, bo ile mozna tak siedziec…
Swieta w domu?
29 Listopad 2009A jednak nici z mojego wyjazdu. Tak fajnie sie zapowiadalo i skonczylo sie jak ostatnio. Jakies dwa lata temu tez mialem jechac do Singapuru i tam wchodzic na statek. Wyjazd przeciagal sie z tygodnia na tydzien. Pozniej byl przelozony o miesiac, a na koniec dostalem wiadomosc, ze jednak nic z tego nie bedzie. Tak jak teraz. Szkoda, bo tam mnie jeszcze nie bylo i bardzo chcialem zobaczyc to piekne (podobno) miejsce. Trudno… moze za trzecim razem sie uda. A teraz trzeba zaczac sie zastanawiac nad prezentami, bo caly czas bylem przekonany, ze w tym roku mnie to ominie i nawet o tym nie myslalem ;)
Problemy z budową farm wiatrowych na Bałtyku
20 Listopad 2009Fundacji na rzecz Energetyki Zrównoważonej przeanalizowała możliwości realizacji w naszym kraju projektów budowy morskich farm wiatrowych. W jej ocenie czas trwania takiego przedsięwzięcia w Polsce będzie znacznie dłuższy niż np. w Danii czy Anglii – pisze „Rzeczpospolita”.
Cytowany przez dziennik Maciej Stryjecki z fundacji ujawnia, że obecnie w naszym kraju jest przygotowywanych 12 projektów farm wiatrowych offshore na Bałtyku o łącznej mocy 5 tys MW. Jednak pierwsze wiatraki ruszą nie wcześniej niż na przełomie 2014 i 2015 r. W jego ocenie z powodu problemów z lokalizacją, które wynikają z programu Natura 2000 oraz kłopotów z uzyskaniem niezbędnych pozwoleń przygotowanie i realizacja pierwszej farmy na Bałtyku potrwa w Polsce dłużej niż w innych krajach, które już mają doświadczenie w tej dziedzinie.
Stryjecki daje tu przykład Dani i Wielkiej Brytania, gdzie przygotowanie takich przedsięwzięć trwa odpowiednio dwa i trzy lata, w Wielkiej Brytanii – trzy, a samą farmę, o mocy 200 MW, można wybudować w rok.
Źródło: cire.pl
Niemcy mają swoją pierwszą morską farmę wiatrową
20 Listopad 2009„Alfa ventus”, pierwsza wodna elektrownia wiatrowa w Niemczech, będzie rocznie produkować energię elektryczną odpowiadającą zużyciu prądu przez 50 000 gospodarstw domowych. Dwanaście turbin wiatrowych o wysokości 155 metrów znajduje się 45 km na północ od Borkum i stoi w morzu na głębokości 30 metrów. Ze stałego lądu są niewidoczne.
„Dzięki tej budowie na nieprzyjaznym Morzu Północnym, trzy przedsiębiorstwa udowodniły, że pozyskiwanie energii wiatrowej w Niemczech jest również technicznie wykonalne nawet w trudnych warunkach” – powiedział kierownik projektu, Wilfried Hube z EWE.
Podkreślił on, że budowa „alfa ventus” była dużo bardziej skomplikowana niż w przypadku innych morskich farm wiatrowych poza granicami Niemiec. Dwa różne rodzaje turbin wiatrowych niemieckiego producenta zostały wzniesione na dwóch różnego rodzaju fundamentach, według dwóch różnych pojęków. „Właściwie wybudowaliśmy dwie farmy wiatrowe” – stwierdził Hube. W lecie, kiedy prace osiągnęły swój szczyt, w projekt było zaangażowanych 350 osób i 25 różnego rodzaju statków.
Sześć z dwunastu urządzeń na Morzu Północnym wyprodukowało od sierpnia na próbę ok. 13 mln kilowatogodzin energii elektrycznej, którą wprowadzono następnie do niemieckiej sieci energetycznej. Pozostałe turbiny będą wprowadzane do eksploatacji stopniowo w ciągu najbliższych tygodni.
Konsorcjum chce korzystać z doświadczenia, jakie zdobyło podczas wdrażania projektu budowy turbin wiatrowych na morzu. Dalsze morskie farmy wiatrowe niedaleko Borkum i innych wysp są już na etapie planowania lub budowy.
Źródło: wnp.pl
Morskie farmy wiatrowe w Europie: teraźniejszość i przyszłość
20 Listopad 2009Jak ocenia Fundacja na rzecz Energetyki Zrównoważonej, na podstawie danych European Wind Energy Asssociation, obecnie w Europie w zaawansowanej fazie (planowany termin uruchomienia 2009-2010 r.) jest 6 morskich farm wiatrowych, które będą mieć łączną moc 750 MW.
Samo EWEA szacuje, że w 2020 roku w Europie zainstalowanych będzie w morskich farmach 200 GW mocy, a do 2030 – 300 GW. W 2007 r. było to 50 GW.
Planowane farmy mają coraz większą moc i buduje się już drugą farmę o zdolności ponad 600 MW (farma Walney, usytuowana 15 km od wyspy Walney na Morzu Irlandzkim; budowana jest w dwóch etapach, każdy zakłada montaż 51 turbin o mocy 370 MW). W opracowaniach zakłada się budowę farm o mocy 1 GW. Rosną też moce pojedynczych turbin – od 2 MW stosowanych do niedawna, do 7 MW, a w bliskiej perspektywie do ponad 10 MW. Z danych Instytutu Energii Odnawialnej wynika, że w ciągu 3 lat Siemens dostarczy do montażu przemysłowego pływające turbiny, testowane do niedawna tylko w skali eksperymentalnej, a w tym samym czasie rozpoczną się inwestycje w tzw. elektrownie na otwartym morzu i z dala od lądu (far deep offshore).
Na Bałtyku znajduje się 8 pracujących morskich farm wiatrowych, o łącznej mocy 368 MW. Są one zlokalizowane blisko wybrzeży: Danii, Szwecji i Finlandii. Jednocześnie trwają daleko zaawansowane prace (do ukończenia w 2010 r.) nad trzema farmami u wybrzeży Niemiec i Danii, o łącznej mocy ok. 400 MW, a w 2011 roku można oczekiwać budowy kolejnych trzech farm o mocy 600 MW.
Na polskich obszarach morskich rozpoczęto dotychczas wstępne prace koncepcyjne dla 10 projektów farm. Są one zlokalizowane głównie w pasie północnego stoku Ławicy Słupskiej. Ich ewentualne uruchomienie może nastąpić około 2020 roku.
Źródło: wnp.pl
Opublikował/a seaeye