offshore helicopter accident

27 Styczeń 2010


Ross Kemp in search of pirates – Nigeria

26 Styczeń 2010


subsea industry

24 Styczeń 2010


Nadal cisza…

21 Styczeń 2010

Jak narazie nie pojawily sie zadne wiesci odnosnie kolejnego kontraktu, niestety. Poki co wiem, ze z jedna firma robota niewypalila, bo odwolali jak narazie planowany projekt (podobno maja do niego wrocic – kiedy? nie wiem, oni pewnie zreszta tez). Zostaje juz tylko jedna mozliwosc, ale o niej mam wiedziec (moze) na przelomie styczen/luty – czy cos konkretnego sie dowiem, to sie okaze. Oby jednak sytuacja sie zmienila, bo ile mozna tak siedziec…


Swieta w domu?

29 Listopad 2009

A jednak nici z mojego wyjazdu. Tak fajnie sie zapowiadalo i skonczylo sie jak ostatnio. Jakies dwa lata temu tez mialem jechac do Singapuru i tam wchodzic na statek. Wyjazd przeciagal sie z tygodnia na tydzien. Pozniej byl przelozony o miesiac, a na koniec dostalem wiadomosc, ze jednak nic z tego nie bedzie. Tak jak teraz. Szkoda, bo tam mnie jeszcze nie bylo i bardzo chcialem zobaczyc to piekne (podobno) miejsce. Trudno… moze za trzecim razem sie uda. A teraz trzeba zaczac sie zastanawiac nad prezentami, bo caly czas bylem przekonany, ze w tym roku mnie to ominie i nawet o tym nie myslalem ;)


Problemy z budową farm wiatrowych na Bałtyku

20 Listopad 2009

Fundacji na rzecz Energetyki Zrównoważonej przeanalizowała możliwości realizacji w naszym kraju projektów budowy morskich farm wiatrowych. W jej ocenie czas trwania takiego przedsięwzięcia w Polsce będzie znacznie dłuższy niż np. w Danii czy Anglii – pisze „Rzeczpospolita”.

Cytowany przez dziennik Maciej Stryjecki z fundacji ujawnia, że obecnie w naszym kraju jest przygotowywanych 12 projektów farm wiatrowych offshore na Bałtyku o łącznej mocy 5 tys MW. Jednak pierwsze wiatraki ruszą nie wcześniej niż na przełomie 2014 i 2015 r. W jego ocenie z powodu problemów z lokalizacją, które wynikają z programu Natura 2000 oraz kłopotów z uzyskaniem niezbędnych pozwoleń przygotowanie i realizacja pierwszej farmy na Bałtyku potrwa w Polsce dłużej niż w innych krajach, które już mają doświadczenie w tej dziedzinie.
Stryjecki daje tu przykład Dani i Wielkiej Brytania, gdzie przygotowanie takich przedsięwzięć trwa odpowiednio dwa i trzy lata, w Wielkiej Brytanii – trzy, a samą farmę, o mocy 200 MW, można wybudować w rok.

Źródło: cire.pl


Niemcy mają swoją pierwszą morską farmę wiatrową

20 Listopad 2009
Po siedmiu miesiącach budowy oddano do użytku pierwszą w Niemczech morską farmę wiatrową (offshore) na Morzu Północnym. W projekt o wartości 250 mln euro zaangażowały się wspólnie trzy koncerny energetyczne: EWE, E.On i Vattenfall.

“Alfa ventus”, pierwsza wodna elektrownia wiatrowa w Niemczech, będzie rocznie produkować energię elektryczną odpowiadającą zużyciu prądu przez 50 000 gospodarstw domowych. Dwanaście turbin wiatrowych o wysokości 155 metrów znajduje się 45 km na północ od Borkum i stoi w morzu na głębokości 30 metrów. Ze stałego lądu są niewidoczne.

“Dzięki tej budowie na nieprzyjaznym Morzu Północnym, trzy przedsiębiorstwa udowodniły, że pozyskiwanie energii wiatrowej w Niemczech jest również technicznie wykonalne nawet w trudnych warunkach” – powiedział kierownik projektu, Wilfried Hube z EWE.

Podkreślił on, że budowa „alfa ventus” była dużo bardziej skomplikowana niż w przypadku innych morskich farm wiatrowych poza granicami Niemiec. Dwa różne rodzaje turbin wiatrowych niemieckiego producenta zostały wzniesione na dwóch różnego rodzaju fundamentach, według dwóch różnych pojęków. „Właściwie wybudowaliśmy dwie farmy wiatrowe” – stwierdził Hube. W lecie, kiedy prace osiągnęły swój szczyt, w projekt było zaangażowanych 350 osób i 25 różnego rodzaju statków.

Sześć z dwunastu urządzeń na Morzu Północnym wyprodukowało od sierpnia na próbę ok. 13 mln kilowatogodzin energii elektrycznej, którą wprowadzono następnie do niemieckiej sieci energetycznej. Pozostałe turbiny będą wprowadzane do eksploatacji stopniowo w ciągu najbliższych tygodni.

Konsorcjum chce korzystać z doświadczenia, jakie zdobyło podczas wdrażania projektu budowy turbin wiatrowych na morzu. Dalsze morskie farmy wiatrowe niedaleko Borkum i innych wysp są już na etapie planowania lub budowy.

Źródło: wnp.pl


Morskie farmy wiatrowe w Europie: teraźniejszość i przyszłość

20 Listopad 2009
W Europie na morzu zainstalowanych jest ok. 6100 turbin, które skupione są w 30 farmach. Gros z nich zbudowano na Morzu Północnym.

Jak ocenia Fundacja na rzecz Energetyki Zrównoważonej, na podstawie danych European Wind Energy Asssociation, obecnie w Europie w zaawansowanej fazie (planowany termin uruchomienia 2009-2010 r.) jest 6 morskich farm wiatrowych, które będą mieć łączną moc 750 MW.

Samo EWEA szacuje, że w 2020 roku w Europie zainstalowanych będzie w morskich farmach 200 GW mocy, a do 2030 – 300 GW. W 2007 r. było to 50 GW.

Planowane farmy mają coraz większą moc i buduje się już drugą farmę o zdolności ponad 600 MW (farma Walney, usytuowana 15 km od wyspy Walney na Morzu Irlandzkim; budowana jest w dwóch etapach, każdy zakłada montaż 51 turbin o mocy 370 MW). W opracowaniach zakłada się budowę farm o mocy 1 GW. Rosną też moce pojedynczych turbin – od 2 MW stosowanych do niedawna, do 7 MW, a w bliskiej perspektywie do ponad 10 MW. Z danych Instytutu Energii Odnawialnej wynika, że w ciągu 3 lat Siemens dostarczy do montażu przemysłowego pływające turbiny, testowane do niedawna tylko w skali eksperymentalnej, a w tym samym czasie rozpoczną się inwestycje w tzw. elektrownie na otwartym morzu i z dala od lądu (far deep offshore).

Na Bałtyku znajduje się 8 pracujących morskich farm wiatrowych, o łącznej mocy 368 MW. Są one zlokalizowane blisko wybrzeży: Danii, Szwecji i Finlandii. Jednocześnie trwają daleko zaawansowane prace (do ukończenia w 2010 r.) nad trzema farmami u wybrzeży Niemiec i Danii, o łącznej mocy ok. 400 MW, a w 2011 roku można oczekiwać budowy kolejnych trzech farm o mocy 600 MW.

Na polskich obszarach morskich rozpoczęto dotychczas wstępne prace koncepcyjne dla 10 projektów farm. Są one zlokalizowane głównie w pasie północnego stoku Ławicy Słupskiej. Ich ewentualne uruchomienie może nastąpić około 2020 roku.

Źródło: wnp.pl


Morska energetyka wiatrowa

20 Listopad 2009

Polska zamierza korzystać z duńskich doświadczeń w dziedzinie rozwoju energetyki wiatrowej na Bałtyku. O tym w Warszawie rozmawiali dziś przedstawiciele polskich i duńskich władz oraz eksperci. Jak zapewnił IAR radca ekonomiczny z Ambasady Duńskiej w Warszawie Allan Mortensen, Dania chętnie podzieli się swoim doświadczeniem z Polską.

Kraj ten od kilkunastu lat rozwija energetykę wiatrową na lądzie i morzu. Według duńskiej ambasady, obecnie około 20 procent energii elektrycznej pochodzi z energii wiatrowej – zarówno lądowej jak i morskiej. Prezes Fundacji na rzecz Energetyki Zrównoważonej Maciej Stryjecki powiedział Informacyjnej Agencji Radiowej, że morska energetyka wiatrowa ma większy potencjał niż lądowa. Farmy tam zainstalowane, dzięki częstym wiatrom mogą produkować więcej prądu, niż ich lądowe odpowiedniki.

Ten kierunek popiera Departament Energetyki w Ministerstwie Gospodarki. Jak powiedział IAR jego dyrektor Henryk Majchrzak, zadanie jest jednak trudne, bowiem jest sporo utrudnień prawnych dotyczących budowy takich farm na morzu. Według Henryka Majchrzaka, wydajność elektrowni morskich jest większa niż lądowych, poza tym w tej kwestii można korzystać z doświadczeń innych krajów.

Konieczność rozwijania energetyki odnawialnej wynika z uzgodnień unijnego pakietu energetyczno-klimatycznego. Dotyczą one zwiększenia wykorzystania odnawialnych źródeł energii oraz redukcji emisji dwutlenku węgla. Jak szacuje Ministerstwo Gospodarki, w ciągu najbliższych dziesięciu lat mogą ruszyć pierwsze farmy wiatrowe na Morzu Bałtyckim, które z czasem przyniosą od pięciu do dziesięciu procent całkowitej energii. Resort zapewnia, że pracuje systemowo nad rozwiązaniem wszystkich utrudnień związanych z budowaniem takich elektrowni na Bałtyku.

Żródło: inwestycje.pl


Większe rezerwy ropy gdańskiej Grupy Lotos

20 Listopad 2009
Grupa Lotos posiada większą ilość ropy naftowej i gazu ziemnego niż wcześniej szacowano. Ostatnio przeprowadzone na bałtyckim złożu B8 badania pokazały, że ropy naftowej jest więcej o 1,5 mln ton, czyli o 30 proc. Zasoby gazu ziemnego wzrosły o 100 mln m sześc., czyli o 2 proc.

Dzięki nowym danym Ministerstwo Środowiska zdecydowało o przedłużeniu okresu obowiązywania koncesji dla spółki Petrobaltic z 10 na 25 lat.
Obecnie wielkość rezerw ropy naftowej i gazu ziemnego gdańskiego koncernu paliwowego wynosi 6,5 mln ton (ropa naftowa) i 4,5 mld m3 (gaz ziemny). Dla porównania – moce przerobowe rafinerii w Gdańsku wynoszą 6 mln ton rocznie, a krajowe zapotrzebowanie na gaz ziemny wynosi 14 mld metrów sześciennych.Złoże B8, wchodzące w skład koncesji “Rozewie”, położone jest blisko 68 km od linii brzegowej, na wysokości Helu. Znajdująca się tam ropa naftowa występuje na głębokości 2,1 km pod dnem morza.

 

Planowane rozpoczęcie eksploatacji złoża wiązało się z koniecznością przeholowania platformy wiertniczej “Petrobaltic” z pola B3. Trasa holowania platformy wyniosła ok. 20 mil morskich (prawie 40 km). W ubiegłym tygodniu zakończyła się skomplikowana operacja posadowienia jej na złożu B8.

- Będzie tam kontynuowała prace związane z zagospodarowaniem tego złoża, zgodnie z przyjętą wcześniej strategią rozwoju – informuje Waldemar Plata, prokurent spółki Petrobaltic, dyrektor ds. rozwoju i strategii.

Platforma będzie prowadzić czasową eksploatację złoża, połączoną z testem produkcyjnym. W kwietniu przyszłego roku powinno się rozpocząć wiercenie otworu zawadniającego.

W lutym 2005 roku Grupa Lotos SA kupiła od Nafty Polskiej 69 proc. akcji Petrobalticu. Obecnie posiada pakiet 99,32 proc. udziałów w spółce. Petrobaltic zajmuje się poszukiwaniem i wydobyciem ropy naftowej i gazu ziemnego spod dna Morza Bałtyckiego. W ub.r. wydobył ok. 260 tys. ton ropy naftowej. Dla porównania – w 2007 roku było to 186 tys. ton. Na morzu i lądzie spółka zatrudnia łącznie ponad 400 pracowników.

Źródło: NaszeMiasto.pl